E-commerce
Sklep z kosmetykami, w którym „gdzie jest moja paczka?” obsługuje się samo
Przykładowy scenariusz. Firma jest wymyślona, ale problem, rozwiązanie i liczby opisują typowe wdrożenie w tej branży.
Sytuacja
Mały sklep z naturalnymi kosmetykami na Shoperze, zamówienia obsługiwane przez BaseLinkera. Dwie osoby prowadzą cały biznes.
Skrzynka dostaje około 40 maili dziennie. Ponad połowa to pytania o status paczki, a kolejna część to zwroty. Każdy wymaga wejścia w BaseLinkera, znalezienia zamówienia i przepisania numeru przesyłki.
Co budujemy
Sortowanie skrzynki
Każdy nowy mail dostaje etykietę: status zamówienia, zwrot, reklamacja, pytanie o produkt, inne.
Odpowiedzi o status
Dla pytań o paczkę automat znajduje zamówienie w BaseLinkerze i wysyła odpowiedź z aktualnym statusem i linkiem do śledzenia.
Zwroty
Klient wypełnia krótki formularz. Automat sprawdza termin na zwrot, generuje etykietę i dopisuje zwrot do arkusza.
Szkice odpowiedzi
Pytania o produkty dostają gotowy szkic odpowiedzi na podstawie opisów i składów. Wysyłasz jednym kliknięciem albo poprawiasz.
Co zostaje po stronie człowieka
- Reklamacje i uszkodzone paczki
- Każda odpowiedź o produkcie, zanim wyjdzie do klienta
- Wyjątki od regulaminu zwrotów
Ograniczenia, o których mówię na starcie
- Automat odpowiada sam tylko na pytania, gdzie odpowiedź da się sprawdzić w systemie. Resztę zostawia jako szkic.
- Przy kilku tysiącach zamówień miesięcznie lepiej sprawdza się dedykowany helpdesk, a automatyzację wpina się w niego.